Obserwacja z okolic Nowego Dworu Mazowieckiego – relacja świadka

„Witam, widziałem wczoraj w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego takie opadające szarfy. Dwie w przeciągu 15 minut. Co to może być? Wyglądało to jak wielki papier toaletowy puszczony z wysokości. Było duże, bo z daleka widziane.”

Zjawisko, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się nietypowe, ma bardzo przyziemne wyjaśnienie. Jak co roku w okresie wiosennym, gdy rolnicy rozpoczynają prace w polu jeszcze przed tzw. „zimnymi ogrodnikami / zimnymi zośkami”, stosuje się zabezpieczenia upraw przed przymrozkami. Jednym z najczęściej wykorzystywanych materiałów jest agrowłóknina.

W przypadku silniejszego wiatru źle zabezpieczona może zostać porwana i unosić się w powietrzu, tworząc charakterystyczne, falujące „szarfy” widoczne z dużej odległości. To właśnie takie sytuacje często prowadzą do zaskakujących obserwacji na niebie, które potrafią wzbudzić zdziwienie przypadkowych świadków.