Amerykański portal The Black Vault po czterech latach walki o dokumenty otrzymał od Marynarki Wojennej USA ponad 1300 stron korespondencji byłego wysokiego urzędnika wywiadu, który stał u źródeł dzisiejszego rządowego programu badania UFO. Część akt wciąż jednak pozostaje całkowicie zakryta.
Wszystko zaczęło się 24 maja 2022 roku, kiedy dziennikarz portalu The Black Vault złożył wniosek w oparciu o amerykańską ustawę o dostępie do informacji publicznej. Poprosił o wszystkie maile, w których pojawia się nazwisko Scotta W. Braya, byłego zastępcy dyrektora wywiadu Marynarki Wojennej USA, a treść dotyczy niezidentyfikowanych obiektów latających. Odpowiedź przyszła dopiero 23 września 2026 roku, czyli po ponad czterech latach. Marynarka znalazła 1321 stron dokumentów. Aż 302 strony zatrzymała w całości, nie ujawniając z nich nic, a pozostałe 1019 stron wypuściła, ale z licznymi wymazanymi fragmentami.
Bray to nie byle jaki urzędnik. Pełnił funkcję zastępcy dyrektora wywiadu Marynarki i szefa Naval Intelligence Activity właśnie w czasie, gdy w Pentagonie powstawała formalna grupa zajmująca się zjawiskiem UFO, znana jako UAP Task Force. Jeden z odnalezionych maili wprost opisuje hierarchię: John „Jay” Stratton, który prowadził tę grupę zadaniową dla Marynarki, pracował bezpośrednio pod Brayem. To właśnie Bray w maju 2022 roku, razem z Ronaldem Moultrie z Pentagonu, zasiadał przed komisją wywiadu Izby Reprezentantów na jawnym przesłuchaniu poświęconym UFO, po którym odbyło się jeszcze tajne posiedzenie. Ujawnione teraz maile pokazują, co działo się za kulisami tamtych wystąpień: korespondencję z admirałami, planowanie briefingów dla senackiej komisji wywiadu, dyskusje nad tym, jak formułować publiczne komunikaty o UFO, oraz kulisy publikacji słynnych nagrań Marynarki z kwietnia 2020 roku. Warto podkreślić, że sama obecność jakiegoś materiału czy plotki w skrzynce Braya nie oznacza, że on albo Marynarka w nią wierzyli, część korespondencji to po prostu dokumentowanie tego, co urzędnicy dostawali i musieli przeanalizować.
Mnie osobiście najbardziej intryguje właśnie ta kulisowa część, bo pokazuje, że temat UFO w Pentagonie traktowano znacznie poważniej i szerzej, niż wynikało z ówczesnych oficjalnych wypowiedzi. Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż fragment większej całości: wniosek dotyczył konkretnych słów kluczowych, a 302 strony pozostają całkowicie zakryte, więc pełnego obrazu tej historii wciąż nie znamy.
Źródło: theblackvault.com
