Nie żyje Anatolij Kaszpirowski, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci przełomu lat 80. i 90. Słynny psychoterapeuta i hipnotyzer miał 87 lat. O jego śmierci poinformował rosyjski prezenter Andriej Małachow.
Kaszpirowski był fenomenem swoich czasów. Z wykształcenia lekarz, przez lata pracował jako psychoterapeuta, ale prawdziwą sławę przyniosły mu telewizyjne „seanse zdrowia”. Pod koniec lat 80. przed ekranami zasiadały miliony ludzi, słuchając jego sugestii i wierząc, że człowiek znajdujący się setki kilometrów dalej może wpłynąć na ich organizm.
Jedni twierdzili później, że odczuwali ciepło, mrowienie czy poprawę samopoczucia. Inni widzieli w całym zjawisku przede wszystkim potęgę sugestii i masowej hipnozy. Metody Kaszpirowskiego przez lata budziły ogromne kontrowersje i były krytykowane jako pozbawione naukowych podstaw.
W Polsce również stał się postacią niemal kultową. Dla młodszych brzmi to dziś dość absurdalnie: miliony ludzi siedzących przed telewizorem i czekających, aż człowiek z ekranu zacznie oddziaływać na ich zdrowie. A jednak naprawdę tak wyglądał jeden z największych telewizyjnych fenomenów tamtych lat.
Kaszpirowski przez kolejne dekady nie odcinał się od swojej działalności. Jeszcze w ostatnich latach prowadził internetowe transmisje i „seanse” na odległość.
Czy rzeczywiście potrafił wpływać na ludzki organizm, czy był przede wszystkim mistrzem sugestii? To pytanie pozostawiam już każdemu z osobna. Jedno jest pewne – w historii zjawisk niezwykłych i masowej fascynacji paranormalnością Kaszpirowski zapisał się na dobre.
