Jasnowidz Krzysztof Jackowski tłumaczy niedawne ataki w szkołach mechanizmem podobnym do hipnozy wywołanej krótkimi filmikami w internecie. Mówi też o nowej zarazie, która według niego może dotrzeć do Europy statkiem z żywnością.
W audycji z dnia 08.10.2026 Krzysztof Jackowski odniósł się do niedawnych ataków w polskich szkołach. Przyznał, że po prawie czterdziestu latach zajmowania się jasnowidzeniem widział wiele okrutnych spraw, ale tym razem brakuje mu logicznego wytłumaczenia. Jego zdaniem sprawcy nie byli opętani, tylko w pewnym sensie zahipnotyzowani przez nadmiar bodźców z internetu, zwłaszcza z krótkich filmików typu rolki czy TikTok. Jackowski tłumaczy, że mózg nie odróżnia tego, co obejrzane na ekranie, od tego, co przeżyte naprawdę, więc setki takich filmików dziennie zapisują się w pamięci jak realne doświadczenia. To, jego zdaniem, zaciera granicę między dobrem a złem i prowadzi do spłaszczenia moralności, zwłaszcza u młodych ludzi spędzających długie godziny z telefonem w ręku.
Jasnowidz nawiązał też do swojej wcześniejszej wizji o nowej, bardzo zaraźliwej chorobie, którą łączy z pogłoskami o dżumie na Syberii. Według Jackowskiego powstaną najpierw dwa, potem trzy ogniska, niewielkie, ale wyjątkowo groźne, a kluczowe będzie szybkie podanie antybiotyków od pierwszego dnia zakażenia. Twierdzi, że zaraza może dotrzeć do Europy statkiem przewożącym owoce i żywność, a za całą sytuacją mogą stać Chiny jako odpowiedź na napięcia związane z Iranem i wojną na Ukrainie. Jackowski zaznaczył, że kilka razy w trakcie seansu pojawiła mu się data 10 stycznia, choć zastrzegł, by nie traktować jej jako konkretnego terminu wybuchu epidemii. Całą wizję, wraz z dodatkowymi pytaniami widzów, można zobaczyć w nagraniu poniżej.
