Tajemnicze obiekty, które swobodnie przechodzą z wody w powietrze, paraliżują systemy okrętów wojennych i znikają bez śladu. Richard Dolan opisał w swojej książce dziesiątki takich spotkań z końca zimnej wojny.
W nagraniu z 15.10.2026 Mateusz Kijewski omawia drugą część trylogii Richarda Dolana poświęconą obiektom USO, czyli niezidentyfikowanym obiektom podwodnym. Chodzi o coś więcej niż łodzie podwodne obcego pochodzenia: te urządzenia potrafią wynurzać się z wody i bez żadnego oporu wzbijać w powietrze, co żaden ziemski pojazd zrobić nie potrafi. Punktem wyjścia jest wyznanie chilijskiego admirała Jorge Martíneza Buscha, który w 2001 roku publicznie przyznał, że w 1970 roku jako kapitan niszczyciela widział metaliczny obiekt wyskakujący z wody, a jego urządzenia nawigacyjne i łączność natychmiast oszalały. Podobny chaos miał się powtórzyć rok później na lotniskowcu USS John F. Kennedy w Trójkącie Bermudzkim, gdzie nad pokładem zawisła szkarłatna kula światła, a wszystkie systemy, łącznie z gotowymi do startu myśliwcami, przestały działać. Jeden z marynarzy miał krzyczeć przez radio, że to chyba koniec świata.
Opowieść prowadzi dalej przez plażę pod Rio de Janeiro, gdzie ośmioro świadków widziało mały metalowy spodek z dwiema humanoidalnymi istotami w przeszklonych hełmach, przez zamarznięte jezioro w Massachusetts, w którym po uderzeniu tajemniczego obiektu powstał idealnie okrągły, dymiący otwór w lodzie, aż po norweski fiord, gdzie przez kilka tygodni 1972 roku marynarka NATO bezskutecznie polowała na nieznane obiekty przy użyciu min i ładunków głębinowych. Na koniec pojawia się mniej znany wątek słynnej sprawy z Pascagoula, gdzie wędkarze próbowali odganiać wiosłem świecące, metaliczne kształty pływające tuż pod powierzchnią wody, a zjawisko potwierdziła później również straż przybrzeżna. Całość tych historii, z cytatami, datami i szczegółami, znajdziecie w pełnym nagraniu poniżej.
