EMILCIN, KOSMICI I JAN WOLSKI

10 maja to wyjątkowa data dla polskiej UFOlogii. To właśnie tego dnia w 1978 roku rolnik Jan Wolski z Emilcina miał przeżyć jedno z najsłynniejszych bliskich spotkań czwartego stopnia w Europie.

Wczoraj zakończyła się trzecia edycja Pikniku UFO-logicznego w Emilcinie. Wydarzenie przyciągnęło rekordową liczbę uczestników. Zainteresowanie było tak duże, że organizatorzy nie byli przygotowani na tak wysoką frekwencję. I bardzo dobrze, bo pokazuje to, że historia sprzed 48 lat wciąż budzi ogromne emocje.

W tym roku Paranormalnej Polski zabrakło na miejscu, choć bezinteresownie promowałem to wydarzenie. Cieszę się, że z roku na rok przybywa osób zainteresowanych tematyką UFO i zjawisk niewyjaśnionych.

Za rok z pewnością się spotkamy. Według relacji Jana Wolskiego, 10 maja 1978 roku wracając furmanką do domu, napotkał dwie niewielkie istoty o zielonkawych twarzach i skośnych oczach. Miał zostać zabrany na pokład tajemniczego obiektu, gdzie obserwował jego wnętrze oraz znajdujące się tam istoty. Po całym zdarzeniu wrócił do domu i opowiedział o wszystkim rodzinie.

Sprawa z Emilcina do dziś pozostaje jednym z najbardziej znanych i najlepiej udokumentowanych przypadków UFO w Polsce. Niezależnie od interpretacji, historia Jana Wolskiego na stałe zapisała się w polskiej UFOlogii.

Zdjęcie załączone w artykule, pochodzi z programu dokumentalnego nagranego jeszcze w 1978 roku, który jako jeden z pierwszych udokumentował tę niezwykłą relację. Na przestrzeni lat powstało wiele książek, programów i teorii na temat Emilcina.

„Prawda nas jeszcze zadziwi”