Boeing 777 linii British Airways, lecący z Londynu do Nowego Jorku, znalazł się niebezpiecznie blisko tajemniczego obiektu. Według relacji pilota srebrzysty, metaliczny przedmiot przemknął w pobliżu prawego skrzydła samolotu, zaledwie 15 metrów powyżej jego wysokości. Brytyjscy śledczy uznali incydent za poważne zagrożenie, ale nie potrafili ustalić, czym właściwie był zaobserwowany obiekt.
Do zdarzenia doszło 24 czerwca 2026 roku, krótko po starcie samolotu pasażerskiego z londyńskiego lotniska Heathrow. Boeing 777 wznosił się właśnie na wysokość około 1800 metrów, kiedy załoga dostrzegła niezidentyfikowany obiekt poruszający się w przeciwnym kierunku. Spotkanie trwało zaledwie chwilę, ale odległość była na tyle niewielka, że pilot natychmiast powiadomił kontrolę ruchu lotniczego.
Według oficjalnego raportu brytyjskiej komisji UK Airprox Board incydent nastąpił o godzinie 12:08 UTC, około 7,4 kilometra na północny wschód od miasta Guildford w hrabstwie Surrey. Samolot znajdował się wówczas na wysokości 5800 stóp, czyli około 1768 metrów. Pilot opisał obiekt jako błyszczący, srebrzysty przedmiot, który przemieszczał się bardzo szybko i minął prawe skrzydło maszyny, znajdując się nie więcej niż 50 stóp, czyli około 15 metrów, powyżej wysokości samolotu.
W rozmowie z kontrolerem ruchu lotniczego załoga przekazała kolejne szczegóły. Obiekt miał metaliczny wygląd i silnie odbijał światło. Zapytany o jego wielkość pilot posłużył się nietypowym porównaniem, twierdząc, że przypominał rozmiarem cztery tostery ustawione obok siebie.
Po zgłoszeniu incydentu brytyjska służba kontroli ruchu lotniczego NATS przeanalizowała dane radarowe z czasu zdarzenia. Nie odnaleziono jednak żadnego sygnału odpowiadającego zgłoszonemu obiektowi. Oznacza to, że śledczy nie dysponowali niezależnym potwierdzeniem jego położenia ani sposobu poruszania się. Sam brak wykrycia przez radar nie przesądza jednak o naturze obiektu, ponieważ niewielkie przedmioty nie zawsze są widoczne dla systemów kontroli ruchu lotniczego.
Sprawą zajęła się UK Airprox Board, brytyjska komisja badająca niebezpieczne zbliżenia w przestrzeni powietrznej. Przypadek oznaczono numerem 2026127 i rozpatrzono podczas posiedzenia 16 września 2026 roku. Komisja przyznała mu kategorię ryzyka A, czyli najwyższy stopień zagrożenia kolizją w stosowanej klasyfikacji. W uzasadnieniu stwierdzono, że szczęśliwy zbieg okoliczności odegrał istotną rolę w uniknięciu wypadku lub że istniało rzeczywiste ryzyko zderzenia.
Najciekawszy jest jednak końcowy wniosek śledczych. Pomimo początkowych przypuszczeń pilota komisja nie zakwalifikowała przedmiotu jako drona. W oficjalnej dokumentacji zapisano go jako „Unk Obj”, czyli niezidentyfikowany obiekt. Badacze uznali, że podana wysokość oraz opis wyglądu nie pozwalają jednoznacznie określić, czym był przedmiot zaobserwowany przez załogę.
Samolot kontynuował lot i bezpiecznie dotarł do Nowego Jorku. Rzecznik British Airways potwierdził, że załoga nie musiała wykonywać manewru unikowego, podkreślając jednocześnie, że linia bardzo poważnie traktuje podobne zgłoszenia i przekazuje je właściwym służbom do zbadania.
