W Gwatemali trwa dochodzenie w sprawie niezwykłego zdarzenia, do którego doszło w jednej z miejscowych parafii. Konsekrowana hostia, umieszczona w wodzie, według relacji duchownych nie rozpuściła się, a po kilku dniach na jej powierzchni pojawiły się czerwone plamy przypominające krew. Biskup powołał specjalny zespół ekspertów, który ma ustalić, co naprawdę się wydarzyło.
Wszystko zaczęło się 30 lipca 2026 roku podczas mszy odprawianej w prywatnej szkole w mieście Cuilapa w Gwatemali. W trakcie udzielania komunii ksiądz zauważył, że jeden z nastoletnich uczniów wyjął z ust konsekrowaną hostię. Duchowny natychmiast podszedł do chłopca, powstrzymując go przed wyrzuceniem jej na podłogę.
Zgodnie z przyjętą w takich sytuacjach praktyką kapłan umieścił hostię w szklanym naczyniu z wodą, które pozostawił w kaplicy domu parafialnego. Oczekiwano, że opłatek stopniowo się rozpuści. Jednak 6 sierpnia, podczas sprzątania kaplicy, jeden z pracowników parafii zauważył coś niepokojącego. Hostia nadal zachowywała swoją strukturę, a na jej powierzchni pojawiły się czerwone plamy, które wyglądem przypominały krew.
O odkryciu powiadomiono diakona i księdza, którzy również obejrzeli hostię. W kolejnych dniach widziało ją jeszcze kilka osób, a 15 sierpnia proboszcz przedstawił fotografie biskupowi. Parafia oficjalnie poinformowała o całym zdarzeniu 22 sierpnia, zaznaczając jednocześnie, że nie można mówić o cudzie bez przeprowadzenia szczegółowych badań.
Sprawą zainteresował się biskup diecezji Santa Rosa de Lima, José Cayetano Parra Novo, który powołał specjalny zespół badawczy. W jego skład weszli biolog, lekarz mający doświadczenie w analizowaniu podobnych przypadków, psycholog, pielęgniarka, przedstawiciel miejscowych wiernych oraz ksiądz niezwiązany bezpośrednio z parafią.
Jak wyjaśnił w rozmowie z EWTN News ksiądz José Alejandro García z katedry Dzieciątka Jezus w Cuilapie, jednym z najważniejszych zadań zespołu będzie ustalenie, czy czerwone plamy rzeczywiście są krwią. Badacze mają również sprawdzić, czy w materiale znajdują się jakiekolwiek cechy wskazujące na obecność ludzkich tkanek.
Istnieją jednak także możliwe wyjaśnienia naturalne. W marcu 2025 roku w czasopiśmie naukowym Applied Microbiology and Biotechnology opublikowano pracę zespołu badaczy pod kierownictwem Tomasza Grzybowskiego i Marty Wrzosek. Naukowcy przeanalizowali 25 przypadków hostii, na których pojawiły się nietypowe czerwone lub purpurowe przebarwienia. W żadnym z badanych przypadków nie uzyskano dowodu na obecność ludzkiej krwi. W części próbek wykryto natomiast bakterie i grzyby zdolne do wytwarzania czerwonych pigmentów, między innymi Serratia marcescens. Nie oznacza to jednak, że identyczny proces zaszedł w Gwatemali. Odpowiedź mogą przynieść dopiero badania konkretnej hostii.
Tymczasem wiadomość o zdarzeniu wywołała ogromne zainteresowanie wśród wiernych. Według księdza Garcíi do świątyni zaczęły przybywać tysiące osób, uczestniczących we mszach, spowiedziach i adoracji Najświętszego Sakramentu. Zainteresowanie jest tak duże, że kaplica adoracji pozostaje obecnie otwarta od godziny piątej rano aż do północy. Duchowny zauważył również wzrost liczby osób przystępujących do spowiedzi, w tym ludzi, którzy nie korzystali z tego sakramentu od wielu lat.
„Dla mojej wspólnoty było to odrodzenie” – powiedział ksiądz García, podkreślając, że niezależnie od wyników badań wydarzenie przyczyniło się do ożywienia życia religijnego w parafii.
Kościół zachowuje jednak ostrożność. Sama hostia została zabezpieczona i nie jest wystawiana publicznie. Zgodnie z obowiązującymi od 2024 roku zasadami oceny domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych wyniki dochodzenia i proponowane rozstrzygnięcie biskupa wymagają zatwierdzenia przez watykańską Dykasterię Nauki Wiary. Nawet ewentualna zgoda na publiczny kult nie oznacza automatycznego uznania nadprzyrodzonego charakteru wydarzenia.
Na 29 października 2026 roku nie przedstawiono publicznie wyników badań, które potwierdzałyby obecność ludzkiej krwi lub pozwalały określić pochodzenie czerwonych plam. Na razie pozostają więc pytania, na które mają odpowiedzieć eksperci.
Podobna sytuacja miała miejsce we wrześniu 2022 roku w Polsce, w domu rekolekcyjnym „Dobry Zakątek” w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą. Podczas sprawowania liturgii księdzu upadła konsekrowana hostia, którą następnie umieszczono w naczyniu z wodą, aby mogła się rozpuścić. Po około tygodniu zauważono jednak, że na jej powierzchni pojawiło się czerwone przebarwienie przypominające kształtem krzyż.
Sprawa szybko wzbudziła zainteresowanie wiernych i mediów. 10 października 2022 roku hostię przekazano do Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Rzecznik archidiecezji, ks. Przemysław Śliwiński, potwierdził wówczas, że materiał zostanie poddany specjalistycznym badaniom, które mają wyjaśnić pochodzenie czerwonej substancji.
Co ciekawe, mimo upływu czterech lat nie udało się odnaleźć publicznie ogłoszonych wyników tych badań ani oficjalnego rozstrzygnięcia sprawy. Nie ma również potwierdzenia, że Kościół uznał wydarzenie w Konstancinie-Jeziornie za cud eucharystyczny. Pozostaje więc niejasne, co dokładnie wykazało postępowanie i jakie były jego ostateczne ustalenia.
Źródło: EWTN News
